Wiosenne karasie

Wiosenne karasie
Łowienie karasi wiosną wymaga od wędkarza wielu poświęceń i wyrzeczeń. Mam na myśli wczesną wiosnę taką kiedy nie jest za ciepło , a nawet gdy świeci słońce , to za godzine pada deszcz. Takie wachania pogody mają zły wpływ nie tylko na ludzi , ale i na ryby …

Łowienie karasi wiosną wymaga od wędkarza wielu poświęceń i wyrzeczeń. Mam na myśli wczesną wiosnę taką kiedy nie jest za ciepło , a nawet gdy świeci słońce , to za godzine pada deszcz. Takie wachania pogody mają zły wpływ nie tylko na ludzi , ale i na ryby .
Poszukiwania naszych wiosennych karasi musimy zacząć już w domu . To gdzie mamy szukać wiosennych karasi zależy od cech poszczególnych łowisk. Opisze w tym artykule dwa najbardziej popularne łowiska karasiowe – Płytka glinianka o głębokości do dwóch metrów , oraz staw ( wyrobisko) o stromych brezegach i głębokości 5-6m .
Teraz troche o nagrzewaniu się wody. Najwolniej nagrzewają się miejsca głębokie – rowy , dołki , podwodne jamy – w takich miejscach wczesną wiosną nie mamy co szukać karasi . Z kolei najszybciej wzrasta woda w rejonach podwodnych górek , wypłyceń i przeróżnych wzniesien podwodnych – tam też należy szukać karasi . Woda w takich miejscach nie powinna przekraczać 1m . Oczywiscie w wyrobiskch i głębokich stawach woda rozciąga się praktycznie na jednej stałej głębokości – zazwyczaj jest to ok 4-5 m . W takich miejscach karasi szukamy gdzie indziej , ale o tym zaraz , najpierw opisze łowienie w płytszych zbiornikach . Karasie po zimie są wygłodniałe na dodatek zbierają rezerwy przed zbliżającym się tarłem , dlatego ich zapotrzebowanie w pokarm jest w okresie po zejściu lodu jest spore. W płytkich zbiornikach szczególnie polecam wypłycenia w okolicach pasów roślinnności wodnej , w takich to miejscach karasie zbierają pokarm , którego w tym okesie nie ma za wiele , z powierzchni wody bądź penetrują bardzo płytkie strefy przybrzegowe. W związku z tym ,że łowić będziemy w bardzo płytkiej wodzie , i karasie są bardzo ostrożne i płochliwe , musimy użyć bardzo delikatnego sprzętu. Zaczne od wędki – najmniej istotnego elementu . Zwykła odległościówka , długości ok 4m wystarczy, do tego zwykły kołowrotek o stałej szpuli i dobrym hamulcu i ten element mamy już z głowy . Teraz nieco bardziej skomplikowane części zestawu . Spławik . Bardzo ważny element w wiosennych połowach . Gramatura takiego spławika powinna wynosić ok. 1g . Delikatny , ale takie są brania karasi . Jeszcze ważniejszy od gramatury jest jego kształt . Powinnien być wydłużony z kilku centymetrową antenką , mocowany za pomocą gumeczki przesuwanej na żyłce . Najważniejszym elementem zestawu jest rozmieszczenie obciążenie obciżenia – patrz rys.1 , stosowanie jendej śruciny w odległości ok. 3cm od haczyku , sprawi ,że nawet najdelikatniejsze brania , a tak właśnie wiosną bierze karaś , stają się zauważalne. Na każdy ruch spławika powinniśmy od razu reagować zacięciem , tylko delikatnym bo żyłka może tego nie wytrzymać . O żyłce właśnie słów kilka. Najgrubsza o tej porze to według mnie 0,14 – jednak radze stosować cieńsze, takie ok. 0,12 . Do tego przypon – od 0,10 do – 0,08 , w szczególnych przypadkach cieńsze . Bez tak delikatnego sprzętu niemamy po co wychodzić z domu , gdyż karaś o tej porze roku jest bardzo podejrzliwy , a na dodatek pomaga mu natura – woda jest bardzo przejrzysta. W związku z przejrzystością wody i tym ,że łowimy na bardzo płytkiej wodzie ( czasem nawet 50cm! ) kolor spławika powinien być maskujący , najepiej szarawy lub ciemno zielony.Z jaskrawymi kolorami nie mamy szans . Co do haczyka to jego wielkośc uzależniamy od przynęty, zanim jednak o tym , słów kilka o zanęcaniu .
Mimo iż karasie są wygłodniałe należy stosować bardzo chudą zanętę , najlepiej powierzchniową , wolno opadającą . Podstawą jest tutaj bułka tarta z dodatkiem mąki kukurydzianej i mielonych biszkoptów . Trzeba też dodać czegoś smużącego np. mleka w proszku . Taką zanęte , proporcje- wszystkiego po jednej części , tylko bułki dwie , wrzucam zawsze w dwa najbardziej obiecujące miejsca , robie tak dlatego ponieważ jeśli wyciągniemy z jednego miejsca ładnego karasia płoszy on pozostałe na tym miejscu na czas kilkudziesięćiu minut. Wtedy dobrze jest przenieśc się na ten okres na drugie stanowisko , i tak na przemian . Co do łowienia w głębszych zbiornikach, ze sprzętem jest identycznie zmieniają się tylko miejsca poszukiwań karasi . Należy jednak zacząć od zmierzenia temperatury wody w miejscu gdzie chcemy łowić.Ja robie w ten sposób iż wrzucam na sznurku bańke z wodą i pozostawiam ją na ok. godzinę w wodzie po czym szybko wyciągam i mierze temperature – gdy przekracza 5 stopni , możemy łowić . Łowienie odbywa się również na głębokości ok. 1m , podobnie jest również z nęceniem (najlepiej w kilku miejscach) .
Jeśli złowimy kilka sztuk polecam wypuścić i wziąść tyle ile zjemy – 2-3 karasie o masie ponad 0,5 kg nam wystarczą , a oszczędzimy ryby które zbliżają się do tarła .

{jcomments on}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *